środa, 19 grudnia 2012

Prezydent Włoch: obywatelstwo dla dzieci imigrantów

fot. sergiofrigo.myblog.it

Prezydent Włoch Giorgio Napolitano domaga się przyznania obywatelstwa włoskiego dzieciom imigrantów urodzonych we Włoszech.

Obecnie we Włoszech mieszka 630tys. dzieci imigrantów, tj. 7% wszystkich uczniów, z których połowa urodziła się już we Włoszech. Jeden na pięciu niepełnoletnich to cudzoziemiec.
Bez imigrantów, mówi Napolitano, Włochy zestarzałyby się: aż 13,9% całkowitej liczby urodzeń we Włoszech stanowią dzieci imigrantów.

Imigranci to także wielki potencjał ekonomiczny dla kraju, a dowodem na to są ostatnie statystyki: 70% imigrantów korzysta z usług bankowych, a 3 miliony 300tys. cudzoziemców składa deklaracje podatkowe.

Imigracja w dzisiejszych czasach jest zjawiskiem nieuniknionym, deklaruje prezydent Włoch, i dlatego musi mu towarzyszyć odpowiednia polityka.  Wszystkim tym, którzy przybywają do Włoch do pracy trzeba zapewnić szacunek na jaki zasługują i włoskie prawa.
(źródło: ilsole24ore.com, 19/12/2012)

Do takiej właśnie polityki imigracyjnej przychylają się również burmistrzowie niektórych miast, jak np. burmistrz Neapolu, De Magistris: jako pierwszy z przedstawicieli włoskich samorządów miejskich ogłosił, że władze Neapolu przygotowują uchwałę, która pozwoli na przyznanie symbolicznego i politycznego obywatelstwa dzieciom imigrantów urodzonych na terytorium Neapolu.
(źródło:partitodelsudnapoli.blogspot.it, 6/02/2012)

sobota, 1 grudnia 2012

Wosp w Bolonii

Wszystkich serdecznie zapraszamy do Bolonii! Wlasnie tam, 13 stycznia 2013 roku bedzie grala Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy. A nasz blog, Polacy we Wloszech, oczywiscie wspiera te inicjatywe. Zapraszamy!


poniedziałek, 26 listopada 2012

Książki pod choinkę za 10 euro



Basta così
Wisława Szymborska
Wyd.: Adelphi, 2012
Cena: 10.00 euro
(teksty polskie z włoskim tłumaczeniem)

Chopin racconta Chopin
Piero Rattalino
Wyd.: Laterza, 2011
Cena: 9,50 euro












Polonia. Usi, costumi e tradizioni
Roberto M. Polce
Wyd.: Morellini, 2012
Cena: 9,90 euro










Nel turbine della storia. Riflessioni sul XXI secolo
Ryszard Kapuściński
Wyd. Feltrinelli, 2011
Cena: 8, 00 euro











Mandato d'amore
Giovanni Paolo II
Wyd.: San Paolo Edizioni, 2012
Cena: 9,00 euro











Biografia di un rapsodico. Giovanni Paolo II l'artista di Dio
Michele Paulicelli
Wyd.: Robin, 2012
Cena: 10.00 euro










Il miracolo di Karol. Le testimonianze e le prove della santità di Giovanni Paolo II

Saverio Gaeta
Wyd.: BUR Biblioteca Univ. Rizzoli, 2012
Cena: 8,90 euro

 











L'Europa è un'avventura

Zygmunt Bauman

Wyd.: Laterza, 2012

Cena: 8,50 euro











Vite che non possiamo permetterci. Conversazioni con Citlali Rovirosa-Madrazo

Zygmunt Bauman

Wyd. Laterza, 2012
Cena: 9, 50 euro











Cose che abbiamo in comune
Zygmunt Bauman
Wyd. Laterza, 2012
Cena: 9, 49 euro












I polacchi a Cuneo nel 1862. Un episodio del Risorgimento italiano
Autor: Walter Cesana – Agnieszka Krzykawska – Roberto Martelli
Wyd. : Nerosubianco
Cena: 10,00 euro
 









Parlo italiano per polacchi
Autor: Stefano Gandini
Wyd.: Vallardi, 2000
Cena: 9,50 euro

czwartek, 22 listopada 2012

Wizyta Prezydenta RP w Neapolu


Neapol, Villa Ruffo, 20/11/2012: Prezydent B. Komorowski odsłonił tablicę polskiego pisarza, eseisty i dziennikarza Gustawa Herlinga - Grudzińskiego. Na uroczystość przybyła także córka pisarza, Marta Herling, oraz prezydenci Włoch, G. Napolitano, i Niemiec, J.Gauck.

Warto przypomnieć, że Herling - Grudziński, były więzień łagrów i obozów NKWD, mieszkał na emigracji od 1945, w Neapolu przeżył 45 lat (od 1955r.), a jego druga żona, Lidia, była córką włoskiego filozofa Benedetto Croce. 




Włoski portal denaro.it – 19/11/2012 przytacza słowa Prezydenta Włoch Giorgio Napolitano na konferencji prasowej w obecności prezydentów Polski i Niemiec:

L’Italia é pronta ad accogliere a braccia aperte la Polonia nell’euro. Già oggi dà il suo contributo come se fosse membro effettivo”. – Włochy są gotowe przyjąć Polskę do strefy euro z otwartymi ramionami. Już dziś wnosi swój wkład jakby była jej pełnoprawnym członkiem.

“Apprezziamo la Polonia – continua Napolitano – non solo per quel che rappresenta economicamente e politicamente ma anche per il suo ruolo storico e culturale nel nostro continente.”/.../Doceniamy Polskę – kontynuuje Napolitano – nie tylko za to co sobą reprezentuje pod względem ekonomicznym i politycznym, ale również za jej rolę historyczną i kulturalną na naszym kontynencie./.../

środa, 14 listopada 2012

Biblioteki dla cudzoziemców we Włoszech

Inauguracja sekcji polskiej w bibliotece w Pontenure (Piacenza):
(zobacz fragment minuta 9.01)


Przykłady innych bibliotek wielojęzycznych:



środa, 31 października 2012

13 stycznia 2013 Finał WOSP we Wloszech

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI ...RAZEM MOŻEMY ZORGANIZOWAĆ IMPREZE W TWOJEJ SPOŁECZNOŚCI POLONIJNEJ....ZOSTAŃ WOLONTARIUSZEM WOŚP WE WŁOSZECH.....

CZEKAMY NA CIEBIE





wtorek, 23 października 2012

Wywiad z Ewą

Zapraszam na rozmowę z Ewą, podróżniczką i bloggerką


Padwa
Ewo, powiedz skąd się wzięła twoja pasja podróżowania po Włoszech?
We Włoszech nigdy dłużej nie mieszkałam, ale chęć poznania tej niezwykle ciekawej krainy była wielka.
Zainteresowała mnie bardzo kultura starożytna, wszystko to co działo się wokół basenu Morza Śródziemnego. O ile bardziej zaawansowana byłaby nasza nauka gdybyśmy nie utracili owoców starożytnej wiedzy, a ile z nich wciąż czeka w ukryciu, a ile straciliśmy bezpowrotnie? Gdyby nie pożary, walka  o władzę..., odziedziczylibyśmy oszałamiające bogactwo dorobku wielkich myślicieli...

Włochy wciąż  mnie zachwycają, wciąż przenikają mnie dreszcze na myśl o wyprawach w nieznane miejsca, albo na wspomnienie tego co już widziałam, czego dotknęłam...

Gdybyś miała określić w kilku słowach swoją osobowość...

Sycylia - Agrigento
Jestem osobą o dużej wrażliwości, nie lubię trwonić czasu na rzeczy nieistotne, nie wnoszące niczego nowego w moje życie, lubię chłonąć świat wszystkimi moimi zmysłami, całą sobą, nie zależnie od tego czy pada deszcz czy świeci słońce
Sycylia - Villa Romana del Casale
Mam za sobą pięćdziesiąt dziewięć lat życia i ciągle czuję jakbym przeżyła ich zaledwie połowę. Moja energia i chęć odkrywania świata trzyma mnie mocno na nogach, nie dopuszczam myśli o chorobach i nie rozczulam się nad słabościami mojego organizmu. Ćwiczę ciało, utrzymując je w niezłej kondycji. W tym roku zajęcia z aerobiku zamieniłam na zumbę, tańczę salsę, pływam, jeżdżę rowerem i mam nadzieję, że zimą pojadę w góry na narty… Kocham kino, teatr, operę, operetkę…, a nade wszystko podziwiam geniusz ludzki, wszystkich tych, którzy dzielą się swoimi talentami ze zwykłymi śmiertelnikami.


Sycylia - Segesta
Wygląda na to, że lubisz życie bardzo aktywne, bogate duchowo i pełne wrażeń...
Moje życie mogę podzielić na kilka etapów.
Normalne, aczkolwiek szczęśliwe dzieciństwo i wiek dojrzewania spędziłam w niezwykle malowniczym miasteczku ukrytym w wiekowej puszczy na Podlasiu, w północno wschodnim regionie Polski. Spokojna egzystencja z dala od wielkich aglomeracji dała początek mojej pasji podróżniczej, chociaż do wielkich podróżników się nie zaliczam.
Sycylia - Castelmola
Smak szaleńczej miłości poznałam, kiedy rozpoczynałam dwudziesty pierwszy rok mojego życia. Nie umiałam czekać i już po dziewięciu miesiącach szalonej namiętności i zauroczenia ślubowałam dozgonną miłość mojemu mężczyźnie.

Sycylia - Wyspa Vulcano
Niedostatek, brak możliwości dorobienia się własnego kąta i perspektywa długiego oczekiwania na mieszkanie spółdzielcze, a także moja krótka działalność w Solidarności zmusiły mnie i mojego męża do emigracji na Zachód. Znaleźliśmy schronienie we Francji i przez cztery lata ciężko budowaliśmy naszą przyszłość. Mieszkaliśmy w Paryżu, w ciasnym pokoiku na poddaszu luksusowej kamienicy tuż obok Parku Monceau. Park był naszą oazą, tam popołudniami ganialiśmy na wrotkach takich, jakich się już nie produkuję, przypinanych skórzanymi paskami do zwykłego obuwia, tam też graliśmy w badmintona i marzyliśmy o dziecku.
Livigno
Kiedy przyjechaliśmy do Polski Urząd Bezpieczeństwa zabrał nam paszporty z wizami powrotnymi, mimo iż byliśmy rezydentami francuskimi, i wszystkie pozostałe dokumenty mojemu mężowi.
Kupiliśmy wymarzone M3 w Białymstoku, ale to nie było nasze miejsce. Sprzedaliśmy je i kupiliśmy starą chałupę w Supraślu… Adoptowaliśmy dziecko, półtoramiesięcznego chłopczyka…
W wieku pięćdziesięciu pięciu lat odeszłam na wcześniejszą emeryturę. Mój syn skończy za kilkanaście dni dwadzieścia lat, mój mąż swój wolny czas poświęca swoim pasjom, a ja?

Sycylia - Monreale
Kiedyś byłam przekonana, że na emeryturze będę pędzić spokojne życie w uwitym przez siebie przytulnym, ciepłym gniazdku. Dzisiaj wiem, że takie życie mnie nie interesuje, a dom chciałabym traktować jako bezpieczny azyl w przerwach między kolejnymi podróżami.
Najchętniej przywdziałabym strój wędrowca i wyruszyła w świat. Jakaś niewidzialna siła pcha mnie wciąż do przodu. Czego szukam? Ku czemu wychodzę naprzeciw? Wychodzę Naprzeciw SZCZEŚCIU…


Bolonia
Tak właśnie nazywa się twój podróżniczy blog „Naprzeciw szczęściu” (http://ewa-naprzeciwszczciu.blogspot.it/) ...
Jak to się stało, że 21 lipca ubiegłego roku opublikowałam mój pierwszy wpis na blogu?
Otóż miałam nieodpartą chęć opowiedzieć komuś moją historię, podzielić się moimi małymi radościami, moimi wrażeniami z kolejnych podróży… Zaczęłam pisać maile do moich przyjaciół i znajomych, ale ci nie odpowiadali. Czułam się zraniona, nie rozumiałam dlaczego nie odzywają się do mnie, dlaczego nie dziękują mi za życzenia urodzinowe, imieninowe, czy też inne jubileuszowe, a pisałam dla nich wiersze, wymyślałam nawet bajki na specjalne okazje, dziękowałam za wspólnie spędzone miłe chwile… i nic, cisza. Zwątpiłam w przyjaźń i nie mogłam uwierzyć w to, że ci, na których tak bardzo mi zależało nie mają dla mnie czasu…

Wenecja
Któregoś dnia w komentarzach pod moimi zdjęciami w Picasie znalazłam kilka ciepłych słów od nieznajomej. Jak się okazało pisała własnego bloga. Nawiązałyśmy stały kontakt. Nasza internetowa znajomość kwitnie już prawie dwa lata. To właśnie owa nieznajoma sprawiła, że zaczęłam i ja pisać w Naprzeciw SZCĘŚCIU. Dziękuję jej za czas poświęcony nie tylko na czytanie mojej blogowej twórczości, ale także za komentarze i maile…

Mediolan
Na blogu można znaleźć wiele interesujących zdjęć i opowieści o podróżach po Włoszech. Czy pamiętasz swoją pierwszą podróż do słonecznej Italii?
Włochy pokochałam płomienną miłością od pierwszego wejrzenia. Latem 2007 roku postanowiłam pojechać do Rzymu celem nawiedzenia grobu papieża Polaka, Jana Pawła II. Nie miałam swoich własnych intencji tak jak wszyscy pozostali pielgrzymi, ale wiozłam za to intencje moich przyjaciół i moją wdzięczność Bogu za to, że nie szczędził mi szczęśliwych chwil w życiu.
Jakże się cieszyłam na myśl, że największy skarbiec Europy przez kilka dni będzie należał do mnie. I nie wiem jak to się stało, że to jednak nie stolica Włoch oczarowała mnie najbardziej. Najbardziej urzekła mnie nietknięta hałaśliwą cywilizacją Pietrelcina, niewielkie miasteczko, w którym urodził się Ojciec Pio.

Sycylia - Syracusy, Ortigia
Czy był jakiś szczególny moment, w którym zdałaś sobie sprawę, że właśnie to miejsce zapadło ci głęboko w serce? 
Ech…, niezapomniane wrażenia… Przechadzałam się ciasnymi uliczkami najstarszej dzielnicy Rione Castello, której początki sięgają czasów przedchrześcijańskich, między ścianami kamiennych domów, pokonywałam kolejne kamienne schodki między różnymi poziomami uliczek, mając wrażenie, że przechodzę z pokoju do pokoju, gdzie w otwartych drzwiach każdego z nich stoi życzliwa uśmiechnięta osoba i zaprasza do kolejnych pomieszczeń.
Sycylia - Mazala del Valle
Jako, że pamiętnego popołudnia panował wielki upał, cała grupa w porze sjesty rozpierzchła się w poszukiwaniu cienia. W bardzo miłym towarzystwie zniknęłam i ja. Skręciliśmy w pierwszą dróżkę na końcu której, zza murowanego ogrodzenia widać było sporych rozmiarów budynek. Szeroko otwarta brama zapraszała do środka. Przy stołach pod rozłożystymi drzewami siedzieli miejscowi i biernie uczestniczyli w sjeście. Zamówiliśmy tylko butelkę mocno schłodzonego białego wina i dzban zimnej wody, ale oprócz napoi chłodzących kelner postawił przed nami talerze z daniami obiadowymi. Na nic zadał się język angielski mojego towarzysza, przydała się natomiast moja znajomość francuskiego, ale nie w bezpośredniej rozmowie z kelnerem, tylko poprzez miejscowego Włocha, który na pierwszy rzut oka na poliglotę mi nie wyglądał. 


Sycylia - Castelmola
Kiedy wreszcie kelner zrozumiał o co chodzi, zabrał nam talerze spod nosa i po chwili w ramach przeprosin przyniósł przepyszne crostini, które pochłonęliśmy natychmiast. Mimo upału i lekkiego szumu w głowie, jeszcze dzisiaj mogę określić smak, zapach i temperaturę wina, pamiętam szron na wysokiej wąskiej butelce i kropelki rosy, które wolniutko spływały na biały obrus zostawiając nań mokrą plamę…
Sycylia - Etna
I od tej pory powracałaś do Włoch coraz częściej...
Już wtedy wiedziałam, że Włochy to nie chwilowe zauroczenie, już wtedy wiedziałam, że poznam je bliżej i nie tylko część kontynentalną, ale także wyspy należące do Włoch. Sycylia, Wyspy Liparyjskie, ileż niezapomnianych wrażeń, ileż przygód, kratery Etny, krater Vulcano…  


Sycylia - Etna
Na samo wspomnienie twarz rozciąga mi się w szerokim uśmiechu… Byłam w Dolinie Świątyń w Agrigento, w Dolinie rzeki Alcantary, podziwiałam starożytne miasto Elymów Segestę, zabytki Monreale, Palermo, Katanii, Syrakuz, Ortigii, Noto, Erice, Mazara del Vallo, zachwycałam się luksusową willą letniskową z okresu późnego Cesarstwa rzymskiego w Villa Romana del Casale, urzekła mnie Taormina i Castelmola…

Genua
Pamiętam jak bardzo chciałam zobaczyć mediolańską katedrę, a jak katedrę, to przy okazji inne zabytki,  a jak inne zabytki Mediolanu, to czemu jeszcze nie te, w innych miastach Północnych Włoszech... takich jak Werona, którą znałam już z poprzedniej mojej wyprawy, Padwa, Ferrara, Genua, Bolonia, Wenecja, Acqui Terme, Sirmione, Garda, Villa d’Alme, winnice w Tre Colline…


Ferrara
Ale Włochy to nie tylko moja letnia przygoda. Włochy to także góry zimą. A jak góry to i narty w Livigno, położone  w malowniczej dolinie rzeki Spöl na wysokości 1816 m n.p.m, należące do jednej z dwunastu prowincji Lombardii, Sondrio, dokąd prowadzą tylko dwie drogi, z których jedna przez prawie dziewięć miesięcy w roku jest niedostępna, druga natomiast wiedzie przez tunel Munt La Schera z wjazdem od strony Szwajcarii. Tunel ten wykuty w skale w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, czyli nie tak dawno, bo jakieś pięćdziesiąt lat temu, a otwarty w 1964 rozpoczął dynamiczny rozwój miasteczka jako ośrodka narciarskiego i centrum sportów zimowych, które przyciąga nie tylko narciarzy, ale także amatorów tanich zakupów.
Livigno
Najbardziej lubiłam stację narciarską Mottolino i jedną z jej tras o długości około 2,5 km. Jazdę rozpoczynaliśmy po śniadaniu między godziną 9:00 a 10:00. O tej porze mróz sięgał czasami minus 22 stopni Celsjusza, ale słońce łagodziło przenikliwe zimno. Można było także ogrzać się w kolibie i wypić gorące Bombardino z kremową pianką na wierzchu. Ostatniego dnia pobytu padał śnieg i ograniczał widoczność. Jeździliśmy po wschodniej stronie Livigno, z najwyższym prawie 2800m szczytem.


Livigno
Na stacji Tagliede – Costaccia wsiedliśmy do kapsuły nowoczesnej kolejki gondolowej i wjechaliśmy na górę, gdzie znajdowały się inne wyciągi krzesełkowe. Niektórzy nasi znajomi dołączyli do nas górą od strony Carosello. Ze szczytu, przy chwilowych przebłyskach słońca i pogodnego na krótko nieba, roztaczał się przepiękny widok na Lago del Gallo, jeziora ciągnącego się 9 km, powstałego w wyniku budowy zapory wysokiej na 130 m i koroną długości 540 m.


Livigno
A gdzie planujesz twoją następną podróż?
Moje wyjazdy są spontaniczne, nie planuję podróży, ale o nich marzę nieustannie. Moją niewielką walizkę podróżną pakuję w kilkanaście minut…


Marzy mi się Tour Europejski moim własnym samochodem, ale z braku środków finansowych i drugiego zapalonego podróżnika, o takiej formie poznawania starego kontynentu muszę zapomnieć.
A we Włoszech jest tyle ciekawych zakątków i pod względem niepowtarzalności krajobrazów jak i niezwykle bogatej historii, że jest mi wszystko jedno, gdzie los rzuci mnie następnym razem. Wszędzie czuję się dobrze, wszystko mnie interesuje, jestem po prostu ciekawa świata… Póki co gromadzę środki.

Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę niezapomnianych podróży po Włoszech...

Rozmawiała Agnieszka B. Gorzkowska

czwartek, 18 października 2012

Wywiad z Krzysztofem


Zapraszam na rozmowę z panem Krzysztofem z Trento:


Panie Krzysztofie, od jak dawna mieszka pan we Włoszech?
Po raz pierwszy do Włoch przyjechałem w 1995 roku. Oczywiście celem było dorobienie paru (jeszcze wtedy) lirów włoskich w trudnych realiach polskich. I tak minęło już 12 lat. Pierwsza sezonowa praca na terenie Włoch jaką podjąłem to zbiory jabłek, w moim przypadku to były przepiękne tereny Val di Non, a dokładnie Tassullo i okolice.
Kilka sezonów dalej i mamy rok 2001, kiedy to na stałe związałem się z Trentino i zamieszkałem w Trento wraz z moją rodziną, żoną i córkami.

Czy łatwo się było tu panu zaadaptować?
Oczywiście, jak wielu rodaków, otarłem się o mniejsze lub większe trudności w słonecznej Italii, np. wymagane swego czasu permesso di soggiorno o które trzeba się było sporo starać.  Po drodze były inne doświadczenia i nowe kwalifikacje, takie jak: edilizia, czyli praca w budownictwie, przy sygnalizacji ulicznej,  i inne..  
Ukończyłem również kilku-miesięczny kurs na ratownika medycznego na region Trentino w Croce Bianca di Trento (CBTN), i już teraz po trzech latach od uzyskania certyfikatu, odbyłem około 1000 godzin jako wolontariusz w ambulansach włoskiego CBTN. To duże doświadczenie, a zarazem odpowiedzialność ratowania ludzkiego życia i niesienia pomocy potrzebujacym dało mi nowe spojżenie na świat i docenienie tego co się ma.

A jak to się zaczęło, że zaczął pan działać na rzecz tutejszej Polonii?
Od okolo 4 lat zacząłem działać aktywnie w Związku Polakòw w Trentino, wraz z Panią Edytą N., zresztą dobrą koleżnaką z mojego miasta z Polski, dokładnie z Lubartowa k/ Lublina,  z którą spotkaliśmy się przypadkowo po latach, właśnie w Trento, i innymi  zmotywowanymi przyjaciółmi  chcącymi utrzymywać polskie tradycje na włoskiej ziemi.


Od trzech lat pełnię także funkcję zastępcy Prezesa Związku Polakòw w Trentino. Zwiazek został założony 25 stycznaia 1998 roku, jego celem jest promocja Polskiej kultury i współpraca polsko - włoska. Związek organizuje wiele spotkań kulturalnych i rozrywkowych. Miedzy innymi koncerty pianistyczne i wystawy polskich artystów, a także imprezy rozrywkowe jak Karnawał, Andrzejki, Sylwester, Dzień dziecka, i wiele innych. Oczywiście nie mogło by się obejść bez corocznej Wigili Polskiej odbywającej sie w Trento.



I tam rozwinął pan też swoje pasje...

Muszę wspomnieć o folklorystycznym  Zespole Pieśni i Tańca "Jawor" - tradycyjne tańce ludowe z wielu regionòw Polski: krakowiak, kujawiak, narodowy polonez (w orginalnych strojach ludowych). Osobiście sam tańczę, a od kilku już lat mamy w zespole także jednego Wlocha ;) Stefano, to niesamowite jak doskonale nauczył się naszych, wcale niełatwych tańcòw folklorystycznych.


Zespół corocznie uczestniczy w wielu imprezach organizowanych przez Comune i Cinformi (Centro  informativo per l'immigrazione) di Trento, np. Festa dei Popoli, Sulle Rotte Del Mondo, i innych. Tańczylismy już w wielu miastach i wioskach Trentino: Trento, Bolzano, Riva del Garda, Val di Non, Predazzo, Rovereto, itd. Zespół zawsze jest przyjmowany gorąco i z zaciekawieniem. 


Polacy i ciekawi  naszych polskich tradycji Włosi, zawsze bardzo chętnie po raz kolejny przychodzą na występy naszej grupy tanecznej. Zespół prowadzi nasza wspaniała koleżanka i zarazem pani Prezes Zwiazku PL w Trento,  Edyta N. 
Więc, wiele się wydażyło przez okres, od kiedy związałem sie z Italią...  

A czym aktualnie pan się zajmuje zawodowo?
Obecnie  w czasach kryzysu i ciężkiej sytuacji na rynku pracy, również we Włoszech, szukałem dodatkowego zajęcia pracy i możliwości rozwoju. Podjąłem wspólpracę  z Polską firmą Fm Group posiadającą oddział na terenie Włoch w Arese (Milano). Firma powstała w 2004 roku we Wrocławiu, założona przez Artura Trawińskiego, i po niespełna roku zaczęła wychodzić poza rynek i granice Polski. 


Obecnie firma posiada swoje oddziały w ponad 60 krajach Euopy i swiata.     Fm Group   współpracująca z firmami takimi jak Drom, niemiecka firma produkujaca kompozycje zapachowe specjalnie dla Fm group i innych gigantów perfumeryjnych,  oraz producentami make up, i  firma Henkel produkująca specjalnie dla Fm produkt for home z wielkim powodzeniem na rynkach światowych, i oczywiście przy współpracy wciąż nowych partnerów Fm, takich jak ja i wielu innych, z ogromnym sukcesem wprowadza doskonałe produkty na rynki świata, w tym Włoch.

Fm Group Italia, po podpisaniu kontraktu z chętnymi, daje możliwość zakupu po cenach hurtowych  dla partnerów Fm i od sprzedaży po cenach katologowych dla klienta z marżą. Ale to nie koniec mozliwosci!! Firma wypłaca także miesięczne premie. Chciałbym podkreślić znakomitą jakość produktów Fm Group i bardzo atrakcyjne ceny w poròwnaniu z cenami rynkowymi, co jest dodatkowym atutem, aby kupić taniej dla siebie, rodziny i dodatkowo zarobić. 
Bardzo szybko rozwijająca się polska grupa Fm Group na terenie Włoch potwierdza tylko jak dobre są to produkty i że współpraca z Fm to nie tylko dodatkowe dochody i poznanie wspaniałych nowych ludzi, ale i możliwość kariery.



Zachęcam wszystkich czytelnikòw strony Polacy we Włoszech do kontaktu ze mną i dowiedzenia się wiecej na temat możliwości podjęcia współpracy i dodatkowych zarobków. Zapraszam wszystkich, firma daje możliwość podpisania umowy osobom pracujacym, bezrobotnym i tym nawet na emeryturze. Nie ma granic wiekowych czy narodowościowych, wspòlpracę można podjąć miedzynarodowo i przy rejestracji on line, co dodatkowo ułatwia podpisanie kontraktu. Wszystkich chcących podjąć wspólpracę, i tych którzy chcą dowiedzieć się więcej o firmie i możliwościach zapraszam do kontaktowania sie ze mną  pod num tel 348 1791827 Krzysztof, zapraszam także na stronę Facebook na profil:    

Kończąc dziękuję wszystkim czytelnikom strony Polacy we Włoszech, a także, i przede wszystkim, pani Agnieszce B. Gorzkowskiej.  Serdecznie pozdrawiam i życzę samych sukcesòw  w życiu osobistym, zawodowym i przyszłej współpracy ze mną i Fm Group Italia.  Krzysztof.C (Trento)

Ja również dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę nieustających sukcesów zawodowych i osobistych.

Rozmawiała Agnieszka B. Gorzkowska